28.07.2026
|
Katarzyna Gapińska
Zaledwie 48% pracowników uważa system wynagrodzeń w swojej firmie za przejrzysty. Sprawdź, jak dyrektywa 2023/970 zmienia zasady transparentności płac, raportowania i zgodności z przepisami
Zarządzanie wynagrodzeniami
HR
Compliance
Prawo pracy
.webp)
Written by

Katarzyna Gapińska
Współzałożycielka Levelly.ai
Table of contents
Najważniejsze w skrócie
Rekomendacja: potraktuj opóźnienie ustawy jako okno na przygotowanie - audyt, jasne kryteria, jakość rozmów o płacy.
Najmocniejsza liczba w raporcie Levelly.ai nie dotyczy zaufania. Tylko 48% aktywnych zawodowo Polaków uważa system wynagrodzeń w swojej firmie za transparentny. Jednocześnie aż 74% deklaruje otwartość na większą przejrzystość. Między tym, co organizacje oferują, a tym, czego oczekują pracownicy, pojawia się przepaść - zaledwie co piąty pracodawca regularnie podaje widełki w ogłoszeniach.
Największym ryzykiem dla firm nie jest dziś transparentność, lecz jej brak. Przez lata traktowano jawność płac jako zagrożenie dla stabilności zespołów. Dane Levelly.ai wskazują na odwrotną zależność. Tam, gdzie pracownicy nie rozumieją zasad wynagradzania, pojawiają się spekulacje, spada zaufanie do menedżerów, rośnie rotacja i konflikt, a koszty tych zjawisk szybko przewyższają koszt uporządkowania polityki płacowej.
Co istotne, pracownicy nie domagają się mechanicznej równości, lecz racjonalności systemu: chcą rozumieć, dlaczego ktoś dostał podwyżkę, awans lub premię.
Polska ma jedną z najniższych nieskorygowanych luk płacowych w Unii. Według Eurostatu i GUS wynosi ona około 7–8%, przy unijnej średniej 12,7% (2023). To liczba, którą chętnie cytuje się podczas konferencji, ale problem w tym, że mierzy ona coś innego niż się wydaje.
Niska luka nieskorygowana nie jest dowodem równości - bywa dowodem segregacji. Wskaźnik surowy porównuje przeciętne zarobki wszystkich kobiet i wszystkich mężczyzn, nie patrząc na stanowisko, sektor ani staż. W Polsce jest niski m.in. dlatego, że kobiety są nadreprezentowane w niżej opłacanych branżach - ochronie zdrowia, edukacji, administracji - a niedoreprezentowane w technologii i finansach. Gdy uwzględnić te czynniki, faktyczna różnica w cenie za pracę o równej wartości okazuje się istotnie wyższa. Sam rozjazd median jest wymowny: mediana wynagrodzeń kobiet w Polsce jest o około 17% niższa niż mediana wynagrodzeń mężczyzn. Im wyżej w strukturze, tym większa nierówność. Kobiety stanowią zaledwie 23% kadry kierowniczej wyższego szczebla w spółkach giełdowych.
To pierwszy powód, dla którego jawność jest niewygodna. Odsłania rozjazd między „średnią dla PR-u” a rzeczywistością widełek na konkretnym stanowisku. Mechanizm dyrektywy jest tu bezlitośnie konkretny, jeśli luka w danej kategorii pracowników przekroczy 5% i pracodawca nie uzasadni jej obiektywnie, będzie musiał przeprowadzić działania naprawcze.
Do tego dochodzi odwrócenie ciężaru dowodu: w sporach o dyskryminację płacową pracodawca będzie musiał udowodnić, że płaci sprawiedliwie.
W skrócie: czym jest dyrektywa o jawności wynagrodzeń
Dyrektywa UE 2023/970 o przejrzystości wynagrodzeń zobowiązuje pracodawców do podawania widełek płac (w ogłoszeniu lub przed rozmową), zakazuje zadawania kandydatom pytań o dotychczasowe zarobki, wprowadza raportowanie luki płacowej i przenosi ciężar dowodu na pracodawcę w sporach o równość płac.
7 czerwca państwa członkowskie miały wdrożyć dyrektywę 2023/970. Nie wdrożyły. Na dzień graniczny pełne przepisy obowiązywały w czterech krajach: we Włoszech, na Słowacji, na Litwie i Malcie. Polska, która w najnowszej wersji projektu (UC127, kwiecień 2026) przesunęła realne wejście ustawy na 2027 rok, znalazła się w licznym towarzystwie spóźnialskich.
Łatwo potraktować to jako oddech ulgi. Byłby to jednak błąd w sztuce zarządzania. Część polskich przepisów już obowiązuje: od grudnia 2025 roku widełki płacowe muszą znaleźć się w ogłoszeniu lub zostać podane przed pierwszą rozmową, a pytanie kandydata o dotychczasowe zarobki jest zakazane. Rynek nie czeka na ustawę.
Raport OECD „Gender Equality in a Changing World” (2025) uwzględnia wymiar, którego pojedyncza liczba nie oddaje: czas. Nierówności w pracy nie są zdarzeniem, ale procesem, który nawarstwia się przez dekady. Kobiety rzadziej pracują w pełnym wymiarze, częściej przerywają karierę na opiekę, częściej trafiają do nisko wycenianych zawodów. Każda z tych różnic z osobna wydaje się drobna. Razem składają się na trajektorię, której punktem dojścia jest emerytura. W Polsce przeciętne świadczenie kobiet jest o ponad 1 500 zł miesięcznie niższe niż świadczenie mężczyzn.
Gdyby nierówność dało się zlikwidować ustawą, dawno by jej nie było - przepisy o równej płacy obowiązują w Europie od dekad. OECD tłumaczy, dlaczego nie wystarczają: nierówność jest „transwersalna”, naraz przecina edukację, opiekę, awanse, zdrowie i normy kulturowe. Dlatego rekomenduje nie pojedyncze interwencje, lecz „kombinacje polityk” - łączące podejście odgórne (legislacja) z oddolnym (praktyki w firmie). Sama dyrektywa to góra. Dół to firma: realne kryteria awansu, jakość rozmów o pieniądzach, poczucie bezpieczeństwa.
W skrócie: czym jest indeks CCI
Indeks Zaufania do Systemu Wynagrodzeń (Compensation Confidence Index, CCI) to autorski wskaźnik Levelly.ai. Syntetyzuje sześć wymiarów doświadczeń pracownika - od sprawiedliwości i transparentności po bezpieczeństwo rozmów oraz relację z przełożonym. Dla Polski wynosi 62,9/100.
To właśnie te wymiary - nie sama luka - decydują, czy transparentność realnie działa. Najsłabszym ogniwem jest transparentność płacowa (57,7%). Pracownicy nie rozumieją, od czego zależą decyzje. Równie wymowne są wskaźniki, których żadna regulacja nie mierzy - bezpieczeństwo psychologiczne i jakość relacji z przełożonym. To dokładnie ta „oddolna” połowa, o której mówi OECD. W badaniu Levelly.ai 42% pracowników - i aż 54% kobiet - czuje dyskomfort podczas rozmowy o podwyżce, a co trzecia osoba nigdy takiej rozmowy nie miała. Transparentność, która nie idzie w parze z poczuciem bezpieczeństwa, pozostaje fasadą.
Brytyjskie doświadczenie z obowiązkowym raportowaniem luk płacowych jest pouczające. W 2023 roku aż 78% dużych pracodawców ujawniło lukę niekorzystną dla kobiet, ale tylko 44% przedstawiło plan naprawczy. Firmy, które potraktowały transparentność wyłącznie jako obowiązek, szybko zderzyły się z problemem reputacyjnym. Te, które wykorzystały ją do uporządkowania polityki płac i wzmocnienia menedżerów, zyskały przewidywalność kosztów, wyższe zaufanie oraz silniejszą pozycję konkurencyjną.
Program minimum mieści się w trzech ruchach:
W nowej rzeczywistości przewagę zyskają nie ci, którzy płacą najwięcej, lecz firmy, które potrafią przekonująco odpowiedzieć pracownikowi na jedno pytanie: „Dlaczego właśnie tyle?”. To pytanie nie zniknie wraz z opóźnieniem ustawy, ponieważ świadomość praw rośnie szybciej niż legislacja. Termin minął, przepisy się ślizgają, ale test już trwa. Indeks na poziomie 62,9 pokazuje, że większość polskich firm jest dopiero w trakcie tej transformacji. To, jak liderzy odpowiedzą na ten test w najbliższych miesiącach, powie o dojrzałości ich organizacji więcej niż niejedna strategia ESG.
Dane o percepcji, indeksie CCI (62,9), dyskomforcie w rozmowach o płacy oraz lekcji brytyjskiej pochodzą z raportu: Levelly.ai (2026), „Polscy pracownicy wobec transparentności i sprawiedliwości wynagrodzeń”, badanie Experience Institute, N=1050 (styczeń 2026). Ramę „kombinacji polityk” i logikę kumulowania się nierówności zaczerpnięto z OECD (2025), „Gender Equality in a Changing World”. Status dyrektywy 2023/970 oraz dane o – lukach płacowych i emerytalnych – Eurostat, GUS, OECD.
Czym jest dyrektywa o jawności wynagrodzeń (2023/970)?
To unijna dyrektywa o przejrzystości wynagrodzeń. Wprowadza obowiązek podawania widełek płac, zakaz zadawania pytań o dotychczasowe zarobki, raportowanie luk płacowych oraz odwrócony ciężar dowodu w sporach o dyskryminację płacową.
Od kiedy obowiązuje jawność wynagrodzeń w Polsce?
Unijny termin wdrożenia minął 7 czerwca 2026 r. Polski projekt (UC127) przesunął realne wejście w życie przepisów na 2027 r. Jednak od grudnia 2025 r. obowiązuje już podawanie widełek w ogłoszeniach i zakaz pytania kandydatów o wcześniejsze zarobki.
Ile wynosi luka płacowa w Polsce?
Nieskorygowana luka płacowa w Polsce wynosi około 7–8% wobec średniej w UE wynoszącej 12,7% (2023). Niski wskaźnik surowy bywa jednak efektem segregacji zawodowej - mediana wynagrodzeń kobiet jest o ok. 17% niższa niż mężczyzn.
Czym jest Indeks Zaufania do Systemu Wynagrodzeń (CCI)?
CCI (Compensation Confidence Index) to autorski wskaźnik Levelly.ai mierzący percepcję sprawiedliwości i transparentności płac w sześciu wymiarach. Dla Polski wynosi 62,9 na 100 - systemy działają, ale nie są jeszcze w pełni spójne i zrozumiałe.
Jak przygotować firmę do dyrektywy o jawności płac?
Zacznij od audytu luk płacowych i badania percepcji pracowników, wprowadź jasne kryteria podwyżek i awansów oraz przygotuj menedżerów do rozmów o wynagrodzeniach. Poślizg ustawy to okno, by zrobić to na własnych warunkach, zanim wymusi to kontrola.