15.03.2026
|
Katarzyna Gapińska
74% pracowników deklaruje otwartość na większą jawność w kwestii płac. Jednocześnie tylko co piąty pracodawca regularnie publikuje widełki w ogłoszeniach. Rynek jest już gotowy na większą przejrzystość. Natomiast wiele organizacji wciąż nie jest gotowych pokazać, według jakich zasad wynagradza swoich pracowników.
Jawność płac
Compliance
.webp)
Written by

Katarzyna Gapińska
Współzałożycielka Levelly.ai
Table of contents
TEZA: Firmy boją się jawności nie dlatego, że jest zła dla pracowników, ale dlatego, że może obnażyć niespójności w ich własnym systemie. Jawność nie tworzy problemu. Ona go ujawnia.
Kontrast jest uderzający: większość pracowników jest gotowa na transparentność, a większość pracodawców – nie. Ta przepaść nie wynika z różnicy poglądów na wartości, lecz z różnicy w gotowości. Pracownicy nie mają czego się obawiać. Natomiast pracodawcy boją się tego, co może ujawnić jawność.
Co istotne, pracownicy nie żądają rewolucji. Oczekują widełek, kryteriów, procesu i uzasadnienia decyzji, czyli tego, co dobrze zarządzana organizacja powinna mieć tak czy inaczej. Oczekiwanie jawności jest więc w praktyce oczekiwaniem porządku.
Nie tylko reakcji pracowników, ale przede wszystkim ujawnienia własnych niespójności w kwestii płac. Co to oznacza w praktyce? Dwie osoby na tym samym stanowisku z różnymi pensjami bez uzasadnienia, premie przyznawane na „widzi mi się”, awanse bez wyznaczenia kryteriów.
Lęk przed transparentnością jest więc w gruncie rzeczy lękiem przed konfrontacją z własnym nieuporządkowanym systemem wynagrodzeń. To dobra wiadomość dla pracodawców, ponieważ problem nie leży w jawności jako takiej, ale w czymś, co firma może realnie naprawić, zanim Dyrektywa 2023/970 wejdzie w życie.
Rynki, które wcześniej wprowadziły transparentność, dostarczają jednoznacznych wniosków - firmy, które potraktowały transparentność jako szansę na uporządkowanie polityki płac, zyskały wyższe zaufanie pracowników, większą przewidywalność kosztów oraz silniejszą pozycję konkurencyjną.
Natomiast firmy, które potraktowały ją jako przykry obowiązek i opublikowały dane bez planu naprawczego, zmierzyły się z presją medialną i reputacyjną. Różnicy nie zrobiły same dane płacowe, lecz to, czy stała za nimi spójna polityka.
Dyrektywa UE 2023/970 sprawi, że jawność stanie się obowiązkiem, a w tym – podawanie widełek w ogłoszeniach, raportowanie luki płacowej i odwrócony ciężar dowodu. Dlatego firmy mogą po prostu „odhaczyć” ten obowiązek”. Ale można działać mądrzej i wykorzystać ten moment, by wcześniej uporządkować politykę płac.
Różnica między tymi drogami jest fundamentalna. Pierwsza generuje koszt zgodności i ryzyko. Druga zamienia ten sam wysiłek w przewagę: lepszą markę pracodawcy, wyższą retencję i niższe ryzyko prawne. To moment, w którym compliance może stać się strategią.
HR: policz gotowość: czy mamy widełki, kryteria i proces, które wytrzymają jawność?
Legal/Compliance: jawność to wymóg 2023/970 - brak systemu to ryzyko sporu i sankcji.
Zarząd: to test dojrzałości; wcześniejsze działanie = przewaga, nie koszt.
Jawność płac nie tworzy problemu. Ona pokazuje, czy system jest uporządkowany.